góry
z³odziej
s³owniczek
ostra muza
dentysta
|
| |
Sonda¿: PO 46 procent. PiS 19. "Rz": To by³o lato Platformy PRZEGL¡D PRASY: W wakacje Platforma uciek³a PiS. Na PO g³osowaæ chce 46 procent Polaków. Poparcie dla PiS spad³o do 19 procent. Gdyby wybory odby³y siê w ostatni± niedzielê, to Platforma Obywatelska by³aby w ich wyniku zdolna do samodzielnych rz±dów i odrzucania weta prezydenta. Taki jest rezultat sonda¿u GfK Polonia przeprowadzonego. na zlecenie "Rzeczpospolitej".
Jak wybiæ Lecha na polskim euro - Po tej hecy z odmow± wydania okoliczno¶ciowej monety z Wa³ês± u¶wiadomili¶my sobie, ¿e od widzimisiê prezesa Skrzypka zale¿y, jaki wizerunek Polski zobacz± Europejczycy na rewersie polskiego euro - mówi Jerzy Fedorowicz (PO), wiceszef sejmowej komisji kultury.
Poczta wyrzuci³a z pracy esbeka Poczta Polska zwolni³a swego prawnika, który, jak siê okaza³o, kierowa³ wydzia³em ¶ledczym SB w Radomiu podczas protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku.
Obrona Westerplatte Kancelaria premiera chce, aby Polski Instytut Sztuki Filmowej cofn±³ dotacjê dla filmu „Tajemnica Westerplatte”.
S±d pyta o nowe dowody w sprawie Lecha Wa³êsy. IPN milczy S±d Okrêgowy w Gdañsku pyta IPN, czy ma jakikolwiek dokumenty ¶wiadcz±ce o wspó³pracy Lecha Wa³êsy z SB. Ale prezes Instytutu Janusz Kurtyka unika odpowiedzi
Policja bada podejrzan± furgonetkê Wydzia³ ¶ledczy ma³opolskiej policji prowadzi ¶ledztwo w sprawie furgonetki marki ¿uk, znalezionej w czerwcu na jednym z parkingów. Furgonetka zosta³a wyciszona i wyposa¿ona w kajdanki. Na jej pod³odze znaleziono brunatne plamy przypominaj±ce krew.
Lech Kaczyñski jedzie na Litwê i do Pary¿a Lech Kaczyñski dzi¶ po po³udniu zamierza spotkaæ siê z prezydentami pañstw ba³tyckich - informuje na swojej stronie internetowej dziennik ''Rzeczpospolita''. Kaczyñski wybiera siê tak¿e na poniedzia³kowy szczyt Unii Europejskiej po¶wiêcony gruziñskiemu konfliktowi. Zaproszenie mia³ wystosowaæ Sarkozy.
Sto³eczni radni: utwór Niemena powinien byæ hymnem Warszawy Komisja Kultury Rady Warszawy zwróci³a siê w ¶rodê z wnioskiem o opiniê prawn± do rady w sprawie wykorzystania utworu Czes³awa Niemena "Sen o Warszawie" jako hymnu stolicy.
Pijane Westerplatte nie przejdzie Pawe³ Chochlew, autor kontrowersyjnego scenariusza do kinowej superprodukcji „Tajemnica Westerplatte”, bêdzie musia³ udowodniæ, ¿e polscy ¿o³nierze zachowywali siê jak to opisa³. Inaczej Polski Instytut Sztuki Filmowej cofnie obietnicê na 3,5-milionowe dofinansowanie
Nowak: Prezydent na szczycie UE? Bez komentarza - Czekamy na oficjalny sygna³ z Kancelarii Prezydenta, na razie nie komentujemy - powiedzia³ szef gabinetu politycznego premiera S³awomir Nowak. Dzisiaj Kancelaria Prezydenta poda³a, ¿e na poniedzia³kowy szczyt UE wybiera siê - obok premiera - równie¿ prezydent Lech Kaczyñski.
|
|
uzupe³niacze
Wyszli¶my. Ciemno ju¿ by³o, cieñ wysokich domów zalega³ ulice i tylko miejscami smugi jasnego, ksiê¿ycowego ¶wiat³a przedziera³y siê tu i owdzie przez luki pomiêdzy domami pozostawione. Szli¶my obok siebie milcz±c, w smutnych my¶lach pogr±¿eni; zastanawia³em siê nad fatalizmem, który tego szlachetnego i dobrego cz³owieka na dno przepa¶ci popycha i zepchnie
Niech stary pêknie ze z³o¶ci, niech Petro powiesi siê razem ze sw± kapraw± Pa³ahn±, niech mamunia plecy mi koromes³em do siniaków spior±. Wszystko mi jedno, a z Jawdoch± o¿eniæ siê muszê, choæ by siê ¶wiat mia³ zapa¶æ.Powzi±wszy takie stanowcze postanowienie, nie duma³ ju¿ d³u¿ej, tylko wstawszy, piesznymi kroki skierowa³ siê do ojcowskiej zagrody, le¿±cej po przeciwnej stronie m³ynówki... Przez k³adkê przeszed³ pospiesznie, wieczerzy siê wyrzek³ i legn±³ spaæ pod szop± obok ulubionego swego psa "bosego". Spa³ spokojnie, bo zmêczenie spowodowane ca³odzienn± prac±, zmusi³o go zapomnieæ o wra¿eniach dzisiejszego wieczora.
Zamie¶ci³a równie¿ listê ¿ydowskich podró¿ników na przestrzeni dziejów, do Beniamina Pierwszego, tego sprzed siedmiuset lat, oraz Beniamina Trzeciego do ca³ej plejady innych podró¿ników, odbywaj±cych dzi¶ wêdrówki po ¶wiecie. jak to zwykle bywa u ¯ydów, dla uwypuklenia znaczenia podró¿y naszego obecnego Beniamina, nie pozostawiono suchej nitki na pozosta³ych globtroterach.
Zreszt± w tej sprawie sama napisa³a do Rzymu do Poncjana i wyja¶ni³a przyczyny swojego postanowienia. Omówi³a wszystko, co dotyczy³o jej zdrowia; pisa³a o tym, ¿e nie by³o ¿adnego powodu, aby nadal musia³a cierpieæ; o tym, ¿e przez swoje d³ugotrwa³e wdowieñstwo i przez zaniedbywanie w³asnego zdrowia uratowa³a dla synów dziedzictwo przodków, które powiêkszy³a jeszcze dziêki w³asnej zapobiegliwo¶ci; o tym, ¿e z woli bogów Poincjan osi±gn±³ ju¿ wiek, w którym mo¿e siê ¿eniæ, a jego brat — przywdziaæ mêsk± togê; o tym, ¿eby i jej pozwolili po³o¿yæ kres osamotnieniu i chorobie; o tym, ¿eby nie obawiali siê o jej macierzyñskie uczucia i o jej ostatni± wolê; o tym, ¿e bêdzie dla nich taka po zam±¿pój¶ciu,
Z westchnieniem spogl±da³a w nurty b³otnej, szarej m³ynówki wyobra¿aj±c sobie, swe bia³e cia³o na dnie szarej rzeczu³ki, pomiêdzy zielonemi wodorostami, gryziona przez miliony raków strasznych i wstrêtnych. Pe³za³y one powoli, rozwa¿nie, z³owrogo; mia³y szczypczyska ogromne, straszne i spoziera³y na ni± dziwnemi swemi oczyma tak samo jak "prepodobnyj" ojciec Nikodem.
Rozmowa, przez nikogo nie podtrzymywana, rwaæ siê na dobre zaczyna³a; czu³em, ¿e obecno¶æ moja zaczyna zakrawaæ na natrêctwo, wsta³em wiêc i mia³em zamiar po¿egnaæ towarzystwo. Zauwa¿ywszy ruch ten, Anna Piotrówna zwróci³a siê nagle ku mnie i z ¿ywo¶ci± rzek³a: — Ach prawda! Iwanie Osipowiczu, mam panu co¶ bardzo piêknego do
ludzi w bia³y dzieñ i sprzedawaæ ich niczym kurczêta na targu wolno, natomiast gdy ludzie ci chc± siê broniæ, chc± siê ratowaæ, to ju¿ nie wolno? Wy to nazywacie przestêpstwem? Je¶li tak jest, to znaczy, ¿e ¶wiat nierz±dem stoi, ¿e rz±dzi nim bezprawie. Dalibóg, nie wiem, co wolno, a czego zielonego pojêcia. Nie mamy i mieæ nie chcemy. Jeste¶my, dziêki Bogu, ludzie ¿onaci. Nam co innego w g³owie. Kwestiami wojskowymi nie mamy zamiaru siê zajmowaæ. Nie wchodz± nam zreszt± do g³owy. Zatem powstaje pytanie: Do czego jeste¶my wam potrzebni? Zdaje siê, ¿e sami chêtnie by¶cie siê nas pozbyli. W samej narady oficerów by³o zatem uwa¿ne przes³uchanie naszych bohaterów. Zamierzano definitywnie ustaliæ, o co ten ca³y ambaras. Beniamin i Sender³ mogli swobodnie mówiæ. Chwa³a Bogu, spodobali siê. Nawet bardzo. Tak dalece, ¿e oficerowie pêkali ze ¶miechu. Mieli ogromn± uciechê. — Wiêc jak, doktorze? — zapyta³ genera³ oficera, który wda³ siê w
Miniony dzieñ by³ dla nieboraka szczególnie ciê¿ki. Dzieñ pe³en zmartwieñ i cierpieñ. Pozostawi³ po sobie pami±tkê w postaci siniaków na ca³ym ciele. Z brody Sender³a uby³o wiele w³osów. Pod oczami pojawi³y siê granatowe plamy. Mê¿owie-pantoflarze! Nikomu z was nie ¿yczêpar³ naprzód. — Widzisz, Sender³, móg³bym tak pêdziæ i pêdziæ a¿ na kraj ¶wiata. — Ale po co, Beniaminie, tak gnasz? Zapewniam ciê, ¿e zd±¿ymy na czas. A je¶li nawet spó¼nimy siê o dzieñ lub dwa to te¿, wierzaj mi, nie bêdzie nieszczê¶cia.
Je¶li siê nie mylê, krok za krokiem idê po ich ¶ladach i coraz dalej rozplatam plecionkê utworzon± z ich oszczerstw. Jak mo¿ecie mówiæ, ¿e zdoby³em statuetkê w tajemniczy sposób, skoro nawet znacie jej twórcê i wezwali¶cie go, aby osobi¶cie stawi³ siê w s±dzie? Oto przed wami mistrz Korneliusz Saturnin, m±¿ ceniony powszechnie za swoj± sztukê i chwalony za obyczaje.
Pomiêdzy narzeczonymi zapanowa³ by³ jaki¶ ch³ód nie okre¶lony, jakie¶ obopólne oziêbienie. Ostap wprawdzie czêsto chadza³ wieczorami do cha³upy Kieców, na pogadankê z Jawdoszk±, ale humor z ka¿dym dniem traci³ i zpochmurnia³ do reszty. Dziewczyna te¿ nic pa³a³a weso³o¶ci± szczê¶ciem, choæ jej wszystkie dziewki we wsi zazdro¶ci³y ¶wietnego losu, ona chodzi³a z opuszczon± g³ow± i za³zawionemi oczyma. Pracowa³a te¿ na zabój, ¿adnej sposobno¶ci zarobku nie opu¶ci³a i dworscy dozorcy na ³anie wskazywali j± za wzór innym ¿niwiarkom. W nagrodê tego oddano jej w czasie do¿ynek zaszczyt niesienia ¿ytniego wianka.
krakowski targ dla o¶wieconych
Nanotechnologia 3M po³ysk i renowacja HIT!!!!!! (numer 369854272)
Witam wszystkich allegrowiczów na mojej aukcji. Mam do zaoferowania pañstwu dwa ¶rodki firmy 3M, które s± prawdziwym hitem przywiezionym z USA. ¦rodek ten jest zdecydowanie najlepszy na ¶wiecie i niema sobie równych.
W bran¿y lakierniczej jestem ju¿ 12lat i nigdy nie spotka³em sie z tak rewelacyjnym ¶rodkiem.
¶rodki 3M usuwaj±:
- ¶lady zarysowañ zarówno te g³êbsze jak i te powsta³e w skutek np. mycia samochodów w myjniach mechanicznch
- b³yskawicznie usuwa zabrudzenia ze smo³y, asfaltu, benzyny, insektów itp.
- usuwa rdze z powierzchni lakierowanej, metalowych, chromowych, niklowanych.
- uodparnia lakier zabezpieczaj±c go przed s³oñcem, sol±, kwa¶nym deszczem
- likwiduje wyp³owienia lakieru(utleniony lakier) nadaj± pierwotny po³ysk.
-l¶ni±ca teflonowa warstwa zmniejsza podatno¶æ lakieru na zabrudzenia
- rysy zrobione przez s±siada który zazdro¶ci nam fajnej fury ;-)
- wszelki...Naturalna i skuteczna kuracja odchudzaj±ca 3+2 (numer 368030855)
SKUTECZNA KURACJA ODCHUDZAJACA
SKUTECZNA KURACJA ODCHUDZAJ¡CA
20 KG UTRATY WAGI W TRZY MIESI¡CE !!!
Ania schud³a
w trzy miesi±ce 21 KG
Opowiada Ania ze Szczecinka :,……. po urodzeniu drugiego dziecka w wieku 29 lat zauwa¿y³am ze cos niedobrego dzieje siê z moim cia³em pojawi³y siê jakie¶ okropne kr±g³o¶ci dodatkowo brzuch i ten okropny celulit, niestety sta³o siê dla mnie jasne ze z nastolatki sta³am siê dojrza³± kobiet± czas nie pracowa³ na moj± korzy¶æ postanowi³am co¶ z tym zrobiæ zaczê³am siê odchudzaæ, dzisiaj mam 37 lat i po kilku dietach cud wa¿ê 91 kilo, jak to mo¿liwe , jak to siê mog³o staæ przecie¿ stosowa³am tyle diet czemu dzia³aj± tylko na chwile, takie pytanie zadaje sobie wiele osób które próbowa³y siê odchodziæ. Ale przypadek Ani ze Szczecinka nie jest odosobniony...
notatnik
skona³a oddawna; W dalekie spiek³ej pustynie
spostrzeg³em, ¿e umys³ ludzki mo¿e ten
Mogli mnie przecie¿ krócej trzymaæ - my¶la³a Inger - mogli mi
Zajadle ¶ledzi, sk±d zjawi± siê wrogi... zagrzmia³ rykiem, a
– Czego mnie ¿yczysz i ja tobie ¿yczê, a co posiêdziesz, niech siê mno¿y tobie i dzieciom
zawo³a³ Hindus, wznosz±c w górê rêce.
spotka³ ch³opa pêdz±cego owcê. By³a okaza³a i mia³a du¿o we³ny. -
Znaæ mnie bêdziecie, bracia, pod
Mnie to wcale nie po my¶li. Wiem bowiem, co to jest byæ pozbawion± takiego
Krawaciarze
Fantasy World Dizzy Zaks po raz kolejny przypomnia³ o sobie. Tym razem celem czarnoksiê¿nika sta³ siê troll Rockwart, który pod wp³ywem uroku przeszed³ na stronê z³a i na polecenie swojego nowego pana porwa³ ukochan± naszego bohatera, piêkn± Daisy. Oczywi¶cie zadaniem gracza, który po raz kolejny wcieli siê w rolê Dizzy’ego, jest odnale¼æ ¿yciow± partnerkê i tym samym, zniweczyæ plany czarnoksiê¿nika...Lemmings 2: The Tribes Kolejna gra ze s³ynnej serii Lemmings, znacznie rozbudowana w stosunku do pierwowzoru. G³ównym zadaniem gracza jest zdobycie dwunastu czê¶ci potê¿nego talizmanu, które zosta³y rozrzucone po ca³ej krainie.
bzdurek garniturek
rynek,
rynek, ekon. ogó³ transakcji kupnasprzeda¿y danego dobra lub czynnika produkcji, zawieranych na pewnym terytorium w okre¶lonym czasie. Ceny i ilo¶ci sprzedawanych dóbr s± okre¶lane, przynajmniej czê¶ciowo, w wyniku wzajemnego oddzia³ywania sprzedawców i nabywców tych dóbr. Rynki mo¿na podzieliæ wg bran¿, np. r. samoch., komputerowy, broni, zbó¿ itp.; wg kryterium przestrzennego na r.: lokalne (np. r. warzywny w miasteczku), regionalne (np. r. skór baranich na Podtatrzu), krajowe (np. pol. r. samoch.), miêdzynar. (np. r. pracy Unii Eur.), ¶wiat. (np. r. ropy naftowej); wg zmian w czasie na r.: stabilne (obroty nie zmieniaj± siê w czasie), sezonowe (obroty zmieniaj± siê regularnie, np. na r. odzie¿y zimowej, w turystyce), zwê¿aj±ce siê, zanikaj±ce (obroty systematycznie zmniejszaj± siê w wyniku postêpuj±cego starzenia siê moralnego lub techn. wyrobu, np. zanik r. lokomotyw parowych), rozszerzaj±ce siê, rozwijaj±ce siê (obroty systematycznie zwiêkszaj± siê, gdy wpro...Najwa¿niejsze fakty z historii biologii
Biologia. Najwa¿niejsze fakty z historii Najwa¿niejsze fakty z historii biologii IV w. p.n.e. Arystoteles stworzy³ pierwszy uk³ad systematyczny zwierz±t i ro¶lin; jego koncepcje wywiera³y wp³yw na nauki biologiczne przez wiele stuleci IV/III w. p.n.e. Teofrast z Eresos stworzy³ podstawy botaniki, opisa³ oko³o 500 gatunków ro¶lin I w. n.e. Pliniusz Starszy w dziele Historia naturalis poda³ ca³okszta³t wiedzy przyrodniczej ówczesnych czasów II w. Galen, najwybitniejszy lekarz staro¿ytno¶ci, stworzy³ podstawy anatomii i fizjologii 1543 A. Vesalius w dziele De humani corporis fabrica... zapocz±tkowa³ naukê nowo¿ytnej anatomii XVI w. M. Servet opisa³ ma³y obieg krwi (p³ucny) 1628 W. Harvey opisa³ ca³o¶ciowo kr±¿enie krwi 2. po³. XVII w. M. Malpighi stworzy³ podstawy anatomii mikroskopowej, odkry³ naczynia w³osowate; wraz z N. Grewem da³ podstawy anatomii ro¶lin; R. Hooke dostrzeg³ i opisa³ komórkê ro¶linn± 1693 J. Ray wprowadzi³ po raz pierwszy pojêcie gatun...
niejawna dekompresja czasu
SPOKOJNY OCEAN Ocean Spokojny, Wielka Rafa Koralowa
najwiêkszy, najg³êbszy i najstarszy obszar wodny na Ziemi, rozci±gaj±cy siê miêdzy wsch. wybrze¿em Azji, zach. wybrze¿ami Ameryki P³n. i P³d., p³n. Australi± i Antarktyd±; obejmuje morza Beringa, Ochockie, Japoñskie, ¯ó³te, Wschodniochiñskie, Po³udniowochiñskie, Moluckie, Banda, Flores, Jawajskie, Timor, Arafura, Koralowe, Tasmana, Rossa, Amundsena, Bellingshausena i in. Umowne granice z O. Indyjskim wyznacza linia biegn±ca od p³n. wej¶cia do cie¶n. Malakka, wzd³u¿ p³d. i zach. brzegów wysp Archipelagu Malajskiego, od w. Timor do przyl±dka Talbota w Australii (przedmiotem sporów oceanografów jest przynale¿no¶æ Mórz Timor i Arafura, które wiêkszo¶æ z nich - wbrew zaleceniom Miêdzynar. Biura Hydrograficznego w Monako - zalicza do O. Indyjskiego), dalej wzd³u¿ jej p³n.-wsch. wybrze¿y, przez cie¶n. Torresa, po Tasmaniê, nastêpnie wzd³u¿ po³udnika 146o55' d³. geogr. wsch. do Wybrze¿a Jerzego V w Antarktydzie Wsch.; granicê z O. Atlantyckim na p³n. wyz...DZWON Dzwon z dwoma diab³ami na wie¿y zegarowej w Wenecji
narzêdzie d¼wiêkowe z grupy idiofonów, o kszta³cie kielichowatym; odlewany (ludwisarstwo) ze stopu miedzi i cyny, niekiedy z dodatkiem srebra, ¿eliwa; mniejsze dz. wykonywano te¿ z porcelany, szk³a, z³ota, srebra; sk³ada siê z korony, czapy, p³aszcza, wieñca (pier¶cienia odsercowego) i serca. D¼wiêk powstaje przez uderzenie zwisaj±cego w ¶rodku wahad³a, zw. sercem, o wieniec; brzmienie dz. jest sum± szeregu tonów i przyd¼wiêków wydawanych przez poszczególne pier¶cienie korpusu w okre¶lonych odstêpach czasu; zespó³ kilku, a nawet kilkunastu dz. wie¿owych uderzanych m³otkami poruszanymi mechanizmem klawiszowym nosi nazwê carillonu. Historia dz. siêga staro¿ytno¶ci. W Egipcie, Grecji i Rzymie u¿ywano niewielkich dzwonków kutych w metalu; pod³u¿ne dz. z surówki ¿elaznej, a potem z br±zu, wystêpowa³y w dawnych Chinach, Tybecie, Japonii. W Europie odlewane dz. pojawi³y siê 420 we W³oszech, w Kampanii, dziêki biskupowi Paulinowi z Noli; r...
zakrzywienia
zy bry³ami g³azów,
a¿ wreszcie odkopawszy co¶ przywo³a³ nas do siebie i pokaza³, co odkry³. By³a to czaszka tak
potwornej wielko¶ci, ¿e w ka¿dym z jej otworów ocznych mo¿na by zmie¶ciæ spore cielê, co
za¶ najdziwniejsze, ¿e z jej przodu wyrasta³y dwa jak gdyby k³y, ale to k³y d³ugo¶ci wzrostu
dwóch ludzi, ³ukowato zagiête i wystêpuj±ce przed ni± daleko naprzód.
– Nie ma co, ³adnym ch³opcem by³ ten wasz Hu-Gadarn! – za¶mia³ siê Dumnak, pokazuj±c
nam tê czaszkê.
Cokolwiek dalej napotkali¶my i wykopali czaszkê dziwniejszego jeszcze potwora o niezmiernie
wyd³u¿onych naprzód szczêkach, opatrzonych dwoma podwójnymi rzêdami zêbów
tak ostrych i spiczastych, jak groty strza³. Nie by³o rady – musieli¶my zgodziæ siê z Dumnakiem,
¿e to s± raczej szcz±tki owych olbrzymich zwierz±t, które ju¿ wyginê³y.
Matka niechêtnie miê puszcza³a na podobne wycieczki, zw³aszcza z Dumnakiem, lêka³a
siê bowiem jego zawadiackiego usposobienia i uwa¿a³a, ¿e pora mi nauczyæ siê ju¿ czego
innego oprócz has
PA£ACU „¯YWEGO BOGA”.
Po obiedzie wpad³ po mnie genera³.
– Chcê przedstawiæ pana Bogdo-Chanowi-Hutuhcie! – zawo³a³.
Rzadko komu udaje siê widzieæ „¯ywego Buddhê”, wiêc naturalnie odrazu porwa³em palto
i czapkê! By³em ju¿ w samochodzie. Zadymali¶my siê u wrót ¿ó³tego, w czerwone pasy
muru, otaczaj±cego pa³ac „Boga”. Parê setek lamów w ubraniach czerwonych i ¿ó³tych
rzuci³o siê na spotkanie „dziañ-dziunia”, który za wyzwolenie Mongolji otrzyma³ od „boga”
tytu³ „chana”. Z wielkim szacunkiem odprowadzili nas t³umnie do wej¶cia pa³acu.
Wprowadzono nas do obszernej, mrocznej sali. Rze¼bione, ciê¿kie drzwi prowadzi³y do
apartamentów wewnêtrznych. W g³êbi sta³ szeroki, niski tron z kilkoma jedwabnemi
poduszkami. Oparcie dla pleców by³o z czerwonego aksamitu i otoczone z³ot± lam±. Z
obydwóch stron sta³y ¿ó³te parawany w ramach z hebanu, ozdobionych chiñsk±, mistern±
rze¼b±. Pod ¶cian± mie¶ci³y siê niskie szafki oszklone, prze³adowane ró¿nemi przedmiotami
sztuki chiñskiej, japoñskie
ej czapce oficera rosyjskiego z ¿ó³tym
lampasem. Jecha³ szybko, ustawicznie rozgl±daj±c siê w t³umie. Zauwa¿y³ miê i pozna³
odrazu. Samochód siê zatrzyma³, baron przywita³ siê ze mn± i zaprosi³ do siebie.
Mieszka³ w ma³ej, bardzo skromnie urz±dzonej jurcie, która sta³a na podwórzu domu
chiñskiego. Obok wznosi³y siê jeszcze dwie jurty dla sztabu.
– Dowiedzia³em siê dzisiaj, ¿e pan szybko i pomy¶lnie dojecha³ do Urgi – zagai³ baron
rozmowê.
Podziêkowa³em mu za pomoc w drodze i przypomnia³em o obietnicy zorganizowania
wyjazdu ca³ej grupy polskiej dalej, na wschód.
Twarz barona spochmurnia³a; spu¶ci³ g³owê i g³osem smutnym zacz±³ mówiæ po
francusku.
– Tutejsza moja praca zbli¿a siê ku koñcowi. Za dziewiêæ dni rozpoczynam wojnê z
bolszewikami i mam zamiar wtargn±æ w granice Syberji. Chcê bardzo serdecznie prosiæ pana
o zamieszkanie umnie w ci±gu tych dziewiêciu dni. Nie jest to zbyt d³ugi termin dla pana.
Mnie za¶ wy¶wiadczy pan tem ogromn± przys³ugê i przyjemno¶æ. Od tylu lat
|